|
Pytanie:
|
|
Ile trwa leczenie? Jakie są warunki przyjęcia do ośrodka?
|
|
Odpowiedź:
|
|
Ośrodek działa 365 dni w roku, 24 godziny na dobę.
Z naszego doświadczenia wiemy, iż najlepsze efekty daje dłuższy pobyt, jednak okresu leczenia nie narzucamy. Zalecany minimalny okres kuracji kompleksowej powinien wynosić 8 tygodni w przypadku alkoholizmu, a 12 tygodni w przypadku narkomanii, lekomanii lub uzależnień krzyżowych (od kilku substancji równocześnie).
Przyjmujemy pacjentów bez względu na wiek, płeć, rasę czy pochodzenie społeczne w momencie wyrażenia zgody na leczenie. Najlepiej jeśli osoba zainteresowana leczeniem lub ktoś bliski dokonuje rezerwacji.
Pozdrawiam Włodzimierz Glinka
tel. 029 767 19 61 lub 0502 545 452 - pod tymi numerami udzielę wszelkich informacji
P.S. Nadmieniam, że pacjenci opuszczają ośrodek po kuracji wolni od
substancji zmieniających ich świadomość z dalszymi zaleceniami terapeutyczno-leczniczymi. Dodam, że my leczymy niemalże w domowych warunkach przy zastosowaniu najnowszych metod i leków (bezboleśnie). Leczymy z bardzo dobrymi wynikami ciężkie przypadki kliniczne będąc jedynym i najdłużej działającym w Polsce ośrodkiem zajmującym się kompleksowym leczeniem uzależnień. W trzeźwieniu nie chodzi tylko o nie spożywanie alkoholu. Trzeźwienie to nauczenie się nowego postrzegania świata, który nas otacza. To dajemy naszym pacjentom. Im szybciej uzależniony podejmie decyzję o właściwym leczeniu, tym szybciej zacznie się cieszyć szczęściem jakie płynie z trzeźwego życia. Należy pamiętać, że przestać pić lub brać to nie sztuka. Sztuką jest nie zaczynać. Aby tak się stało należy przejść właściwe leczenie kompleksowe i dalej je kontynuować.
|
|
|
Pytanie:
|
|
Mój przyjaciel bierze narkotyki, często upija się. Co robić?
|
|
Odpowiedź:
|
|
Przede wszystkim należy odciąć komfort picia/ćpania i nie dać się wplątać w jego gierki typu zastraszania, odmowy leczenia czy teksty, że "leczenie nic nie pomoże" itd., bo te czy inne objawy spowodowane są chęcią chlania/cpania.
Proszę nie patrzeć na wrażliwość czy też intelekt. Jeżeli będziecie pomagać jemu w ogarnięciu konsekwencji to do niczego nie doprowadzi. Nie wiem jaka jest destrukcja spowodowana piciem, ale sądząc na podstawie kategorycznych odmów dotyczących pomocy można dostrzec, że choroba jest bardzo rozwinięta (mechanizm zaprzeczania i iluzji). Trzeba jemu bardzo twardo uświadomić konsekwencje picia, co się stało złego w jego wyniku, postawić konkretny warunek leczenia, zadeklarować pomoc, a w przypadku jej odrzucenia nie pomagać w niczym. Niech sam bez żadnego łagodzenia ze strony rodziny, znajomych ponosi konsekwencje. Z pomocą należy wchodzić wtedy, kiedy osoba uzależniona cierpi, ma poczucie winy i ponosi konsekwencje chlania na zasadzie: Ja Ci pomogę, ale pod jednym warunkiem, musisz rozpocząć leczenie.
W Polsce istnieje też instrument prawny w postaci Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (instytucje te istnieją przy Urzędach Miasta, Gminy). Niekiedy takie wezwanie wywołuje wstyd, który uświadamia osobie uzależnionej jej problem. Właśnie to może być tym przysłowiowym dnem jakie trzeba osiągnąć, aby rozpocząć leczenie.
Może tato da się namówić na rozmowę tel. lub wizytę w ośrodku.
Więcej informacji udzielę pod nr tel.029 767 19 61 lub 0502545 452.
Życzę powodzenia i pozdrawiam.
Włodzimierz Glinka.
P.S. Należy pamiętać, że leczenie można rozpocząć w każdym momencie. Ważne aby przejawiał nawet najmniejsze chęci do podjęcia kuracji. Bez leczenia nikt nie dał sobie rady. Nadmieniam, że pacjenci opuszczają ośrodek po kuracji wolni od substancji zmieniających ich świadomość z dalszymi zaleceniami
terapeutyczno-leczniczymi. Dodam, że my leczymy niemalże w domowych warunkach przy zastosowaniu najnowszych metod i leków(bezboleśnie). Leczymy z bardzo dobrymi wynikami ciężkie przypadki kliniczne będąc jedynym i najdłużej działającym w Polsce ośrodkiem zajmującym się kompleksowym leczeniem uzależnień.
W trzeźwieniu nie chodzi tylko o nie spożywanie alkoholu. Trzeźwienie to nauczenie się nowego postrzegania świata, który nas otacza. To dajemy naszym pacjentom. Im szybciej mąż podejmie decyzję o właściwym leczeniu, tym szybciej zacznie się cieszyć szczęściem jakie płynie z trzeźwego życia. Jesteśmy w stanie pomóc każdemu jeśli zostanie podjęta decyzja o kompleksowym leczeniu.
|
|
|
Pytanie:
|
|
Mój ojciec pije. Co mogę zrobić? Jak mu pomóc? On nie chce się leczyć.
|
|
Odpowiedź:
|
|
Alkoholik - to osoba, która sięgając po pierwszy kieliszek, piwo itp. nie wie ile będzie następnych i kiedy skończy.
Jeśli tato spełnia te kryteria (a na pewno tak jest) to powinien rozpocząć leczenie kompleksowe i to jak najszybciej. Przede wszystkim należy mu odciąć komfort picia i nie dać się wplątać w jego gierki typu zastraszenia, odmowy leczenia czy teksty, że "leczenie nic mi nie pomoże "itd., bo te czy inne objawy spowodowane są chęcią chlania. Proszę nie patrzeć na wrażliwość czy też intelekt. Jeżeli będziecie pomagać jemu w ogarnięciu konsekwencji to do niczego nie doprowadzi. Nie wiem jaka jest destrukcja spowodowana piciem, ale sądząc na podstawie kategorycznych odmów dotyczących pomocy można dostrzec, że choroba jest bardzo rozwinięta (mechanizm zaprzeczania i iluzji). Trzeba jemu bardzo twardo uświadomić konsekwencje picia, co się stało złego w jego wyniku, postawić konkretny warunek leczenia, zadeklarować pomoc, a w przypadku jej odrzucenia nie pomagać w niczym. Niech sam bez żadnego łagodzenia ze strony rodziny, znajomych ponosi konsekwencje. Z pomocą należy wchodzić wtedy, kiedy osoba uzależniona cierpi, ma poczucie winy i ponosi konsekwencje chlania na zasadzie: Ja Ci pomogę, ale pod jednym warunkiem, musisz rozpocząć leczenie.
W Polsce istnieje też instrument prawny w postaci Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (instytucje te istnieją przy Urzędach Miasta, Gminy). Niekiedy takie wezwanie wywołuje wstyd, który uświadamia osobie uzależnionej jej problem. Właśnie to może być tym przysłowiowym dnem jakie trzeba osiągnąć, aby rozpocząć leczenie.
Może tato da się namówić na rozmowę tel. lub wizytę w ośrodku.
Więcej informacji udzielę pod nr tel.029 767 19 61 lub 0502545 452.
Życzę powodzenia i pozdrawiam.
Włodzimierz Glinka.
P.S.
Należy pamiętać, że leczenie można rozpocząć w każdym momencie. Ważne aby przejawiał nawet najmniejsze chęci do podjęcia kuracji.
Bez leczenia nie da sobie rady!! Ośrodek działa 365 dni w roku, 24 godziny na dobę.
Z naszego doświadczenia wiemy, iż najlepsze efekty daje dłuższy pobyt, jednak okresu leczenia nie narzucamy. Zalecany minimalny okres kuracji kompleksowej powinien wynosić 8 tygodni w przypadku alkoholizmu. Przyjmujemy pacjentów bez względu na wiek, płeć, rasę czy pochodzenie społeczne w momencie wyrażenia zgody na leczenie. Wystarczy telefon, że wyjeżdżacie. Jest to jedyny moment kiedy uzależnionemu można pomóc bez względu na porę dnia czy nocy. Najlepiej jeśli dokonana jest wcześniejsza rezerwacja.
Nadmieniam, że pacjenci opuszczają ośrodek po kuracji wolni od substancji zmieniających ich świadomość z dalszymi zaleceniami
terapeutyczno-leczniczymi. Dodam, że my leczymy niemalże w domowych warunkach przy zastosowaniu najnowszych metod i leków(bezboleśnie). Leczymy z bardzo dobrymi wynikami ciężkie przypadki kliniczne będąc jedynym i najdłużej działającym w Polsce ośrodkiem zajmującym się kompleksowym leczeniem uzależnień.
W trzeźwieniu nie chodzi tylko o nie spożywanie alkoholu. Trzeźwienie to nauczenie się nowego postrzegania świata, który nas otacza. To dajemy naszym pacjentom. Im szybciej mąż podejmie decyzję o właściwym leczeniu, tym szybciej zacznie się cieszyć szczęściem jakie płynie z trzeźwego życia. Należy pamiętać, że przestać pić to nie sztuka. Sztuką jest nie zaczynać. Aby tak się stało należy przejść właściwe leczenie kompleksowe i dalej je kontynuować.
|
|
|
Pytanie:
|
|
Mój syn
ma problem z narkotykami. Co robić? Czuję się bezradna. Proszę o pomoc.
|
|
Odpowiedź:
|
|
Jeśli Pani syn ma problem z nadużywaniem narkotyków, a także z konsekwencjami z tego wynikającymi to tak jak każdy uzależniony wymaga jak
najszybciej leczenia kompleksowego, a nie namiastki wspomagającej np. w
postaci samego zaprzestania brania, " ucieczki", detoksu czy też leczenia domowego, ponieważ uzależnienia leczy się fachowo, w przeciwnym razie choroba upomni się o swoje.
Takiej właśnie kuracji potrzebuje każdy pacjent bez względu na wiek oraz płeć. Dlatego też powstał Ośrodek "Janochy". Pobyt rozpoczyna się detoksykacją organizmu, która według uznanych w świecie medycznym standardów nie powinna trwać krócej niż 3-4 tygodnie. Po wykonaniu szczegółowych badań laboratoryjnych, na początku pobytu, wprowadzamy dodatkowo leczenie kompleksowe, celowane, zajmując się wszystkimi zdrowotnymi skutkami nadużywania substancji toksycznych, jednoczasowo oddziałując na ciało, duszę i umysł ponieważ są to składowe organizmu dotknięte skutkami intoksykacji. Jednoczesne prowadzenie odtrucia, leczenia celowanego oraz schorzeń towarzyszących prowadzi do usunięcia uszkodzeń narządowych oraz niedoborów ważnych dla życia związków. W czasie całego pobytu stosowana jest psychoterapia, drama, ergo-, foto-, hipo-, fizjo- oraz farmakoterapia. Terapia grupowa, a także indywidualna prowadzona jest przez osoby z dyplomem Studium Terapii Uzależnień i certyfikatem Psychoprofilaktyki Uzależnień (krótki zarys programowy terapii oraz inne informacje na stronie
www.detox.ostroleka.com.pl
oraz www.janochy.pl)
Przeprowadzona na wstępie psychodiagnoza pozwala dobrać właściwy kierunek
terapii dla każdego .Pacjent przez 24 godziny jest pod opieką lekarza i
terapeuty, którzy mieszkają w ośrodku. Z naszego doświadczenia wiemy, iż
najlepsze efekty daje dłuższy pobyt, jednak okresu leczenia nie narzucamy.
Zalecany minimalny okres kuracji kompleksowej powinien wynosić 12 tygodni.
Gwarantujemy nasz profesjonalizm w prowadzeniu pacjenta, natomiast
skuteczność zależy również od zaangażowania chorego. Warunkiem przyjęcia jest
zgoda pacjenta na leczenie. W ośrodku zapewniamy zwolnienie lekarskie, pełną
dyskrecję.
BEZ LECZENIA NIKT NIE DAŁ SOBIE RADY! Ludzie popadają w
uzależnienia, ale lecząc się mogą z nich wyjść, rozpoczynając trzeźwe
życie. Pacjent powinien rozpocząć leczenie w momencie wyrażenia chęci do
podjęcia kuracji. Może być pod wpływem narkotyków w chwili przyjęcia (tak
jest najczęściej). Nie prowadzimy przyjęć w systemie turnusowym tylko
rotacyjnym co jest korzystne dla uzależnionego w trakcie trwania leczenia
odwykowego. Po pobycie w ośrodku "Janochy" utrzymujemy stały kontakt z
pacjentem (pośredni i bezpośredni) co ma szczególne znaczenie w dalszym
etapie trzeźwienia. Nie współpracujemy z NFZ. Skierowanie nie jest potrzebne.
Na wszystkie pytania odpowiem tel.029 767 19 61 lub 0502 545 452.
Z poważaniem
- Włodzimierz Glinka
P.S. Nadmieniam, że pacjenci opuszczają ośrodek po kuracji wolni od
substancji zmieniających ich świadomość z dalszymi zaleceniami terapeutyczno-leczniczymi. Dodam, że my leczymy niemalże w domowych warunkach przy zastosowaniu najnowszych metod i leków(bezboleśnie).
Leczymy z bardzo dobrymi wynikami ciężkie przypadki kliniczne będąc jedynym i najdłużej działającym w Polsce ośrodkiem zajmującym się kompleksowym leczeniem uzależnień. W trzeźwieniu nie chodzi tylko o nie zażywanie narkotyków. Trzeźwienie to nauczenie się nowego postrzegania świata, który nas otacza. To dajemy naszym pacjentom. Im szybciej uzależniony podejmie decyzję o leczeniu, tym szybciej zacznie się cieszyć szczęściem jakie płynie z trzeźwego życia. Należy
pamiętać, że przestać ćpać to nie sztuka. Sztuką jest nie zaczynać. Aby tak się
stało należy przejść właściwe leczenie. Należy także pamiętać, że nie leczone
uzależnienie łatwo przechodzi w drugie. Ośrodek działa 365 dni w roku, 24
godziny na dobę.
Syn jest narkomanem i powinien jak najszybciej rozpocząć leczenie stacjonarne!
Przede wszystkim należy narkomanowi odciąć komfort ćpania. Jeżeli będziecie pomagać jemu w ogarnięciu konsekwencji to do niczego nie doprowadzi . Nie wiem jaka jest destrukcja spowodowana ćpaniem, ale sądząc na podstawie
kategorycznych odmów dotyczących pomocy można dostrzec, że choroba jest
bardzo rozwinięta (mechanizm zaprzeczania i iluzji). Trzeba jemu bardzo
twardo uświadomić konsekwencje ćpania, co się stało złego w jego wyniku,
postawić konkretny warunek leczenia, zadeklarować pomoc, a w przypadku jej
odrzucenia nie pomagać w niczym. Niech sam bez żadnego łagodzenia ze strony
rodziny, znajomych poczuje konsekwencje. Z pomocą należy wchodzić wtedy,
kiedy osoba uzależniona cierpi, ma poczucie winy i ponosi konsekwencje
zażywania narkotyków na zasadzie: Ja Ci pomogę, ale pod jednym warunkiem,
musisz rozpocząć leczenie. W Polsce istnieje też instrument prawny w postaci
zgłoszenia do Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych ( istnieją przy
Urzędach Miasta, Gminy i zajmują się także problemami narkomanii, w tym także
przymusowym leczeniem). Niekiedy takie wezwanie wywołuje wstyd, który
uświadamia osobie uzależnionej jej problem. Właśnie to może być tym
przysłowiowym dnem jakie trzeba osiągnąć, aby rozpocząć leczenie.
|
|
|
Pytanie:
|
|
Mam
podejrzenie, że syn coś bierze. Syn ma 20 lat. Od około
miesiąca temu zauważyłam, że kiedy wraca wieczorem ma dziwnie
zaczerwienione oczy i rozszerzone źrenice.
Rozmawiałam z nim i zaprzecza, że coś bierze. Zawsze mieliśmy
i mamy dobry kontakt ze sobą. Rozmawiałam z mężem a on na to, że
jeśli wpadł w to bagno to on mu ni pomoże. Twierdzi, że syn jest
dorosły i wie co robi. Zostałam z tym problemem sama. Nie wiem gdzie
szukać pomocy. Czy zakazać synowi dotychczasowych kontaktów z
kolegami? Proszę mi pomóc. Kocham syna i nie chcę go stracić.
Proszę o publiczną odpowiedź.
|
|
Odpowiedź:
|
|
W
odpowiedzi na Pani pytanie twierdzę, że Pani spostrzeżenia mogą
wskazywać, że syn bierze narkotyki.
Nie
należy od razu wpadać w panikę ale też takich sygnałów nie
należy lekceważyć. Proponuję, aby Pani zrobiła synowi MULTI-TEST,
który można kupić w każdej aptece (Multi Test jest szybkim jednostopniowym testem jakościowym do wykrywania narkotyków w ludzkim moczu).
Aby zrobić taki test należ syna do tego przygotować. Należy go
poinformować co Panią niepokoi w jego zachowaniu i że test chce
Pani zrobić z troski o niego. jeżeli odmówi to może być
potwierdzeniem, że bierze. Jeżeli zrobi test i okaże się, że pokaże
obecność narkotyków, wtedy w obydwu przypadkach należy zaproponować
kontakt z najbliższą poradnią uzależnień w celu przeprowadzenia
diagnozy. W
razie jakichkolwiek trudności proszę o kontakt telefoniczny z naszym
Ośrodkiem.
|
|
|
Pytanie:
|
|
Mój brat
(33 lata) nie przyznaje się do choroby, a myślimy, że jest alkoholikiem,
ponieważ musi wypić codziennie, chowa butelki, kłamie, miał trzy napady padaczkowe w ciągu miesiąca,
odrzuca naszą pomoc itd.
Co robić? Jakie to stadium chorobowe? Jak to leczyć?
|
|
Odpowiedź:
|
|
Przede wszystkim należy takiej osobie odciąć komfort picia. Jeżeli będziecie Państwo pomagać jemu w ogarnięciu konsekwencji to do niczego nie doprowadzi. Nie wiem jaka jest destrukcja picia brata , ale
sądząc na podstawie jego kategorycznych odmów dotyczących pomocy można dostrzec, że choroba jest bardzo rozwinięta (mechanizm zaprzeczania i iluzji). Trzeba jemu bardzo twardo
uświadomić konsekwencje picia, co się stało złego w jego wyniku, postawić konkretny warunek leczenia, zadeklarować pomoc, a w przypadku jej odrzucenia nie pomagać w niczym. Niech sam bez żadnego łagodzenia ze strony rodziny, znajomych poczuje konsekwencje. Z pomocą należy wchodzić wtedy, kiedy osoba uzależniona cierpi, ma poczucie winy i ponosi konsekwencje picia na zasadzie : Ja Ci pomogę, ale pod jednym warunkiem - musisz rozpocząć leczenie!. Istnieje też instrument prawny w postaci zgłoszenie do Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych ( istnieją przy Urzędach Miasta, Gminy ). Niekiedy takie wezwanie wywołuje
wstyd, który uświadamia osobie uzależnionej jej problem. Właśnie to może być tym przysłowiowym dnem jakie trzeba osiągnąć, aby rozpocząć leczenie. Gdybyście Państwo więcej napisali o jego piciu i jego konsekwencjach można byłoby odnieść się bardziej indywidualnie do tego problemu.
Może da się namówić na rozmowę tel. lub wizytę w ośrodku.
Więcej informacji pod nr tel.029 767 19 61 lub 0502545 452.
Życzę powodzenia i pozdrawiam.
Włodzimierz Glinka.
P.S.
Wg mnie znajduje się on w fazie chronicznej (ostatniej) choroby alkoholowej.
Należy pamiętać, że leczenie można rozpocząć w każdym
momencie. Pacjent może przyjechać na leczenie pod wpływem alkoholu.
Ważne aby przejawiał nawet najmniejsze chęci do podjęcia kuracji polegającej na
kompleksowym podejściu do problemu choroby alkoholowej.
|
|
|
Pytanie:
|
|
Wczoraj syn przyznał się do tego, że bierze narkotyki. Konkretnie amfetaminę.
Wspomniał że zaczęło się to od 3 miesięcy tak od czasu do
czasu, ale przez ostatni miesiąc brał codziennie, prosi mnie o
pomoc, ja chcę mu pomóc.
Proszę mi powiedzieć czy syn jest już uzależniony czy mogę pomóc mu w domu, czy musi
być w jakimś ośrodku? Proszę odpowiedzieć na te pytania publicznie ponieważ
- nie mam e-maila.
Dziękuję, Dorota
|
|
Odpowiedź:
|
|
Pani
Doroto, uzależnienia powinno się leczyć - nawet we wstępnej
fazie - w ośrodku.
Proszę dokładnie przeczytać o leczeniu uzależnień.
>>
|
|
|
Pytanie:
|
|
Jak można rozpoznać, że dziecko "zetknęło się" z narkotykami ?
-
p. Bożena.
|
|
Odpowiedź:
|
|
Pierwsze próby z narkotykami dziecko zwykle starannie ukrywa przed dorosłymi. Wszelkie niepokojące zmiany będzie Ci na pewno łatwiej zauważyć, jeśli masz z dzieckiem dobry kontakt, wiele ze sobą rozmawiacie i dużo czasu spędzacie razem.
Pamiętaj jednak, że niektóre zachowania i postawy mogą mieć inne przyczyny, takie jak kłopoty szkolne lub rodzinne, zranione uczucia, niepowodzenia w kontaktach z rówieśnikami i wiele innych, które należy traktować równie poważnie i starać się pomóc dziecku je rozwiązać.
Zmiany w zachowaniu:
-
nagłe zmiany nastroju i aktywności, okresy wzmożonego ożywienia przeplatane ze zmęczeniem i ospałością;
-
nadmierny apetyt lub brak apetytu;
-
spadek zainteresowań ulubionymi zajęciami;
-
pogorszenie się ocen, wagary, konflikty z nauczycielami;
-
izolowanie się od innych domowników, zamykanie się w pokoju, niechęć do rozmów;
-
częste wietrzenie pokoju, używanie kadzidełek i odświeżaczy powietrza;
-
wypowiedzi zawierające pozytywny stosunek do narkotyków;
-
bunt, łamanie ustalonych zasad, napady złości, agresja;
-
nagła zmiana grona przyjaciół na innych, zwłaszcza na starszych od siebie;
-
niewytłumaczone spóźnienia, późne powroty lub też noce poza domem;
-
kłamstwa, wynoszenie wartościowych przedmiotów z domu, trudno wytłumaczalny przypływ gotówki;
-
tajemnicze, krótkie rozmowy telefoniczne, nagłe wyjścia.
Zmiany w wyglądzie zewnętrznym:
-
nowy styl ubierania się;
-
spadek ciężaru ciała, częste przeziębienia, przewlekły katar, krwawienie z nosa, bóle różnych części ciała, zaburzenia pamięci oraz toku myślenia;
-
przekrwione oczy, zwężone lub rozszerzone źrenice;
-
bełkotliwa, niewyraźna mowa;
-
słodkawa woń oddechu, włosów, ubrania, zapach alkoholu, nikotyny, chemikaliów;
-
ślady po ukłuciach, ślady krwi na bieliźnie;
-
brak zainteresowania swoim wyglądem i nieprzestrzeganie zasad higieny.
|
|
|
Na zapytania i uwagi będę odpowiadał indywidualnie - na typowe odpowiem dodatkowo publicznie
- lek. Wł. Glinka
|
|